ZABAWA I ZABAWKA W ROZWOJU DZIECKA
Czy nasze dziecko, nasz maluszek się bawi?
Absolutnie nie! Nic błędniejszego niż takie mniemanie! On ciężko pracuje: umysłowo i fizycznie, uruchamia wszystkie zmysły, ćwiczy sprawność ruchową, refleks, podzielność uwagi i wiele innych umiejętności.
Czym więc powinna być prawidłowo dobrana zabawka dla naszego maluszka?
Po okresie euforii, wywołanej ogromnymi i wciąż rosnącymi możliwościami przemysłu tworzyw sztucznych, przemysłu elektronicznego, od paru lat obserwuje się „powrót do źródeł”.
To powrót na całej linii! Wracają baśnie ludowe, znane od setek lat i rzeczywiście będące skarbnicą kultury i wiedzy o życiu we wszelkich jego przejawach. Wracają też zabawki: te proste, drewniane, dające szerokie pole dla rozwoju wyobraźni małego człowieka, bezpieczne nawet wtedy, gdy mały badacz pogryzie je i posmakuje!
Ile możliwości kryło w sobie zwykłe kółko i patyk, którym można było toczyć je po podwórku! To był samochód, czołg, samolot i motocykl wyścigowy – wszystko zależnie od chwilowego scenariusza zabawy.
Jaki stąd wniosek? Prosty:
ZABAWKI POWINNY BYĆ PROSTE, TRADYCYJNE, TAKIE, JAKIMI BAWILI SIĘ NASI RODZICE I DZIADKOWIE

„W dziecinnych pokojach powinny królować drewniane klocki, lalki szyte z miękkich welurów, konie na biegunach, misie do przytulania i domki z kartonu, w których można urządzać kryjówkę. Można wysunąć wniosek, że jeśli dziecko na co dzień ma do czynienia z czymś ładnym, przyjaznym, to staje się spokojniejsze, bardziej serdeczne. Wszystko zależy od tego jakimi przedmiotami otaczamy dzieci.”
To wypowiedź z artykułu „Zabawa to nie żarty” Justyny Dąbrowskiej – redaktorki naczelnej miesięcznika „Dziecko”.
Przyczyną i powodem tych refleksji jest nasz własny maluszek: dwuletni Kubuś, od którego oboje z Radkiem – moim mężem - uczymy się rozumieć potrzeby takich właśnie obywateli. Dzięki niemu coraz lepiej rozumiem moją imienniczkę – Anię z Zielonego wzgórza, która - sama będąc dzieckiem – wychowywała trzy pary bliźniąt pani Hammond, a później dwójkę maluchów: Tolę i Tadzia. Często zastanawialiśmy się jakie zabawki należy kupić, aby stymulować rozwój naszego jedynaka. Dać mu radość poznawania i satysfakcję opanowywania nowych umiejętności.
Dotychczas nie mogliśmy znaleźć żadnego sklepu internetowego,
któryby poświęciłby temu zagadnieniu większą uwagę.
Wychodzimy zatem sobie i Wam naprzeciw i po lekturze wielu książek pedagogicznych, przemyśleniach własnych, obserwacjach Kubusia i konsultacjach z pedagogami, doradzamy w naszym sklepiku rodzinnym, gdzie szefem jest Dziadek - co i na jakim etapie rozwoju dziecka należy kupić, i dodatkowo krótko charakteryzujemy każdą grupę wiekową.
|